Porady logopedyczne cz_8

LOGOPEDYCZNE WIERSZYKI I RYMOWANKI DO UTRWALANIA RÓŻNYCH GŁOSEK

W czasie wielu lat pracy z dziećmi zgromadziłam bogaty zbiór  tekstów literackich.  Pochodzą z  różnych  zbiorów literatury dziecięcej oraz wielu pozycji  metodycznych.
Niektóre z nich proponuję Państwu  nie tylko do ćwiczeń logopedycznych, ale do zabaw rozwijających mowę i myślenie dziecka.

Felek” W. Woroszylski
Wiecie dzieci?
świat jest wielki
a na świecie same Felki.
Więc dla nóżek- pantofelki,
a na obiad- kartofelki,
a do lodów są- wafelki,
a do pieca są- kafelki,
a do śmieci są- szufelki.
Naokoło wielki świat
a po środku, stoję
ja: nie kafelek, nie kufelek,
ani nawet pantofelek
stoję ja; po prostu Felek.

Myszka i kotek” (autor nieustalony)
Szara myszka w norce siedzi,
cicho siedzą jej sąsiedzi,
bo przed norką kotek bury,
już prostuje swe pazury.
Już zagląda do tej norki,
bada łapą dwa otworki.
Nagle zdrętwiał kotek bury,
z norki wyszły dwa… pazury!


 

Jedzie pociąg (autor nieustalony)
Jedzie pociąg  fu, fu, fu
Trąbka trąbi  – tru, tu tu
A bębenek  – bum, bum, bum
Na to żabki kum, kum, kum
Woda z kranu kap, kap, kap
Konik człapie – człap, człap, człap
Muszka brzęczy – bzy, bzy, bzy
A wąż syczy sss….

„Gąseczki” L. Krzemieniecka
Nad rzeczkę wartką drepce gąska z dziatwą.
Żółte nóżki ma.
Gęgu- gęgu- ga.
Woda jest nagrzana, więc lekcję pływania
matka gąskom da.
Gęgu- gęgu – ga.
Płyną gąski rzeczką ze swoją mateczką.
Las nad rzeką gra:
Gęgu- gęgu- ga.


Jeż (autor nieustalony)
Krótkie nóżki, długi ryjek,
ostre kolce ciało kryją.
Ach, cóż to za groźny zwierz?
To jest jeż, malutki jeż.
Węszy noskiem w lewo, w prawo,
to pod listkiem, to pod trawą,
gdzie się kryje dobry łup.
Drepcze mały jeż – tup, tup.
Drepcze poprzez lasu gąszcze,
łapie myszy, węże, chrząszcze…
Gdy zimowe przyjdą dni,
zagrzebany w liściach śpi.

 

Kałużyści Danuta Wawiłow
Już od rana na podwórzu
wśród patyków i wśród liści
przykucnęli nad kałużą
pracowici kałużyści.
Wygrzebują brud z kałuży,
niech kałuża będzie czysta!
Pełne ręce ma roboty
każdy dobry kałużysta!
Rękawiczką i chusteczką
dwóch błocistów chodnik czyści.
Obrzucają się szyszkami
bardzo dzielni szyszkowiści.
Dwie kocistki pod ławeczką
cukierkami karmią kota…
Świątek, piątek czy niedziela,
na podwórku wre robota!

 

Kokoszki W. Chotomska
Każda kokoszka jąka się troszkę
Co łatwo sprawdzić mając kokoszkę
Kiedy kokoszka robi pierożki
I chce zaprosić na nie kumoszki
To zaraz głośno gdacze kumoszkom
Chodź na pierożki ko – ko kokoszko
Gdy na ból głowy cierpią kokoszki
Do aptekarza idą po proszki
I gdaczą kiedy proszki kupują
Ile te proszki ko- ko- kosztują
Wszystkie kokoszki robią zakupy
Wszystkie kupują koper do zupy’
a potem gdacze kokoszek szereg
Mam w ko-koszyku ko-ko koperek
Kiedyś na koncert poszły kokoszki
I podziwiały angielskie rożki
A potem wszystkie dawały słowo,
że rożki grały ko- koncertowo
Bardzo się lubią stroić kokoszki
Więc w kołnierzyk wpinają broszki
I zapewniają – Proszę nam wierzyć
Że broszka zdobi ko-ko kołnierzyk
Jedna kokoszka była w komisie
Komis po nocach do dziś jaj śni się
I marzy, by jej w prezencie dali
Z ko ko-komisu sznur ko-ko korali
Każdy kogucik dla swej kokoszki
Przynosi co dzień pachnące groszki
A ona gdacze – Włóż groszki w wodę
Ozdobię nimi ko-ko komodę
Pyta kokoszka gdy syn kokoszki
Pobrudzi śpioszki albo pończoszki
Ko- ko- kogutku, co też wyczyniasz
że tak się smolisz jak ko – kominiarz
Kiedy kokoszka jest listonoszką
Roznosi listy innym kokoszkom
I gdacze patrząc na listy sterty
–  Mam w torbie ko, ko koperty

 

Kran M. Terlikowska
Myła ręce jakaś gapa,
kap, kap, kap.
Poszła,
a kran dalej kapał,
kap, kap, kap.
Wczoraj kapał i dziś kapie:
kap, kap, kap.
I źle myśli o tej gapie,
kap, kap, kap!
To przez gapę kran ma katar,
kap, kap, kap.
Taki katar to jest strata!
Kap, kap, kap.
Bo te krople- to są grosze,
kap, kap, kap.
Grosz za groszem z wodą poszedł,
kap, kap, kap.
Co tu robić? Gapa nie wie,
kap, kap, kap.
A więc my powiemy gapie:
“Dokręć kran!”
O, już nie kapie!

Kipi kasza (autor nieustalony)
Kipi kasza, kipi groch,
lepsza kasza niż ten groch.
Bo od grochu boli brzuch,
a od kaszy człowiek zdrów.

 

RĄCZKI KLASZCZĄ (autor nieustalony)
Rączki klaszczą klap, klap, klap
Nóżki tupią tup, tup, tup
Tutaj swoją główkę mam
A na brzuszku bam, bam, bam
Tutaj uszy mam
Oczy patrzą tu i tam
Buzia robi am, am, am
A na nosku sobie gram!

Kolęda Myszki Agnieszka Osiecka
Była sobie nocka miła,
gdy się myszka urodziła,
bim bim bom.
Jedno uszko miała małe,
drugie uszko miała białe,
bim bim bom.
Tatuś dał jej miodu troszkę,
a mamusia – z cukru broszkę,
bim bim bom.
Miast kołyski dali puszkę,
częstowali ją okruszkiem,
bim bim bom.
Braciszkowie i siostrzyczki
dali myszce dwa guziczki,
bim bim bom.
Lecz niestety, przy zabawie
zapomnieli o niej prawie,
bim bim bom.
I pod wieczór, na ostatek,
sami jedli już opłatek,
bim bim bom…
Ach, na próżno myszka mała
na kolejkę swą czekała,
bim bim bom…
Wnet zasnęli braciszkowie,
jak znużeni pastuszkowie,
bim bim bom,
Bo u myszek nawet święta
bardzo krótko się pamięta,
bim i bom.

Śpioszki w groszki Dorota Gellner
Buja, buja się kołyska,
Śpi w kołysce tłusta myszka.
A… A…
Myszka śpioszki
w groszki ma.
Położyła się na boczek,
ma ze skórki chleba
smoczek.
A… A…
Nie budź jej,
bo będzie zła.


Trudne pytania” (autor nieustalony)
– Co robi leszczyk, gdy pada deszczyk?
– Co robi kaczka, gdy jedzie taczka?
Co robią beczki, gdy wpadną do rzeczki?
Co robią pączki, gdy trafią do rączki?
Czarku daj spokój, już nie męcz mnie!
Odpowiedzieć na twe pytania nie da się!


 

 

Lalki i koleżanki” A. Walencik- Topiłko
Ala, Ola, Ula, Ela mają lalki.
Lalka Ali to Lola.
Lalka Oli to Kola.
Lalka Uli to Milka.
Lalka Eli to Lilka.
Pojechały raz na molo
popijając lody colą.
Tam też plotły różne plotki:
Ala, Ola, Ula, Ela.
Lato było to upalne ,
no więc wielką kąpiel w wannie
była teraz w dalszych planach:
Ali, Loli, Oli, Koli, Ulki, Milki, Eli, Lilki

 

 

Bolek i Lolek” K. Szoplik
Kto lubi lody?
– Bolek i Lolek!
Kto chce do wody?
– Bolek i Lolek!
Kto strzela gole?
– Bolek i Lolek!
Kto pilny jest w
szkole?
– Bolek i Lolek!
Lubię oglądać Bolka i Lolka
chociaż ze śmiechu łapie mnie kolka.

Idzie Tola” L. Krzemieniecka
Idzie Tola do przedszkola
pod osłoną parasola.
Deszczyk: kap! kap! kap!
Spotkała ją Hania w polu:
“Pod parasol weź mnie Tolu”.
Deszczyk: kap! kap! kap!
Jasio też się deszczu boi:
“Chodź pójdziemy wszyscy troje”.
Deszczyk: kap! kap! kap!
Przyszli wreszcie do przedszkola,
kapie woda z parasola.
Deszczyk: kap! kap! kap!

Zebrała:  mgr Iwona Sochacka
logopeda – surdologopeda